|
Archiwum
|
Pro-ana, to styl życia, dażenie do doskonalości, perfekcji, panowanie nad sobą i nad wlasnym ciałem, nienawiść do jedzenia, a przede wszystkim - chęć bycia osoba piekna i szczupla.To dazenie do takiego stanu ciala zeby siebie w koncu zaakceptowac.
forum dla motylkow : www.butterflies.fora.pl
środa, 11 czerwca 2008
dawno dawno temu
o jeju jak ja tutaj daaaaaawno nie bylam.... zagldalam wprawdzie od czasu do czasu ale kompletnie nic nie pisalam heh :) po prostu takiego sobie zlapalam lenia i mi sie nie chcialo no :( no ale coz motylki chyba mi wybaczycie nie pisanie bloga ^^ :) mam nadzieje :) hihi xD ponad miesiac minal bo juz jest czerwiec a moja ostatnia notka byla z konca kwietnia, jakos tydzien temku kupilam sobie siwtne rolki!! juhuuu ktore pozwala mi napewno shucdnac i osiagnac moja upragiona wage :) haha boje sie tylko cholernie,ze moje lydki i uda zamiast schudnac dostana obrzydliwe miesnie :( no i w sumie tak sobie pomyslalam,ze baaaaaaaaaaaardzooo dawno chyba z pol roku jak nie wiecej nie bylam na basenie a przeciez mam go za darmo :) a wiec wieczorkiem chyba sobie pojde zeby sobie poplywac i przy okazji poogladac sobie jakis przystojnych panow ratownikow jesli oczywiscie jacys piekni beda hihi ^^ no to buziakii bo lece zraz na zakupy :)
wtorek, 22 kwietnia 2008
no i znowu...
przedawkowanie tabletek - czulam sie po tym tak slabo, bylam juz zmeczona wszystkim, a szczegolnie tym calym odchudzaniem... ale nie moge sie poddac! wciaz waze za duzo!!!! zrzucilam przeciez tylko moje nadprogramowe kilogramy! najpierw musze zrzucic tylko te moje upragnione chociaz 3 kg! potem jeszcze 5kg! a potem jeszcze tylko dwa i bede wazyla 48 kg :) i bede pieknaaaa i slicznnaaaaa :) no wiec dalejjjj jedziemyz tym koksemm!! :)
piątek, 28 marca 2008
Zapraszam wszytkie...
zapraszam serdecznie wszystkie motylki do odwiedzenia forum, na ktorym jestem dosyc czesto i jest tam wiele innych ciekawych osobek,innych motylkow,gdzie sie razem wspieramy i gdzie kazda z nas moze znalezc jakies porady! A wiec forum : www.butterflies.fora.pl czeka!! :) wlacznie ze mna ;]
czwartek, 27 marca 2008
Pieprzone swieta!!!!
I nastepne Swieta spedzilam na obzeraniu sie ,po prostu przez to sie cala niszcze… ile mozna jesc?!?! NO NIECH MI KTOS POWIE!! NIE NAWIDZE SWIAT!! SA OKROPNE!!Przez to ja jestem jeszcze bardziej obrzydliwa!! Bardziej tlusta,grubsza,wieksza....!!Tak sie napychalam,ze az mialam wzdety brzuch... babke jedna i druga i sernik to polowe wchlonelam sama..... i juz mi sie tylko plakac chce z tej pieprzonej bezsilnosci,ze ciagle cos musze jesc... bo to nie prawda ja wcale nie musze!! Ja nawet nie chce!!! Tylko jakos tak samo... mie sie zachciewa.... dzisiaj znowu postanowilam sobie,ze „od dzisiaj nic nie jem,albo jem mniej“,ale jak na razie jest dobrze bo nic jeszcze nie jadlam i pilam tylko wode.... ale zobaczymy co bedzie jak wroce do domu,bo tam.... w kuchni... c z e k a n a m n i e l o d o w k a – a w niej jedzenie.... AAAAAAAAAAAAAAAAAA to mi sie sni po nocach.... ze ide do lodowki.... siegam po jedzenie i sie odwracam,jednak nic nie jem.... a potem znowu otwieram lodowke... i...i wszystko z niej znika!!! Wszystko!! Nawet okruszki,nawet to czego nie cierpie-jakies parowki,obrzydliwy boczek,pasztety, i potem z przejedzenia rzygam! I wymiotuje tak nad klozetem jakies wieki... to trwa z jakies 4 lata... w wieku 20 lat, po tak dlugim czasie wymiotowania umieram.... umieram z przejedzenia.. !!! co za debilny sen!! No po prostu mi sie nie chce wierzyc!! I jeszcze ta cala szopka z tymi glupi swietami!! Chodzenie codziennie do kosciola,nie wiadomo po co!! Dzielenie sie jakims pojebanym jajkiem – wogole co to ma byc! Boze jaka glupota.... az brak mi slow... jakies swiecenie koszykow z zarciem,a na co i po co to komu? Wogole po co jesc???!!! Polowa zycia jak nie wiecej to czas spedzany na jedzeniu! To wszystko jest jakies chore!! Marze o tym,zeby miec wlasny dom... samochod… mieszkac sobie sama… nie spedzac z nikim tych porabanych swiat… tylko w zaciszu popijac sobie Smirnoff vodka with diet coke przy swietle swiec …. A potem polozyc sie spac… I otulic w miekka posciel…. I zasnac…
wtorek, 18 marca 2008
przez to wszystko przytylam...
przeprowadzilam ostatnia rozmowe z ojcem... z tym cholernym klamca.... bylam po tym tak zalamana,ze musialam sie nazrec! po prostu mialam taka pzremozna chcec sie nazrec,nic mnie nie obchodzilo chcialam tylko cos wchlonac do tej mojej geby..... a rozmowa ta przebiegla mniej wiecej tak: Ja:o ile mi wiadomo to jedna paczka byla i niestety byly strajki na poczcie polskiej wiec zostala dosatarczona ale nie zostala odebrana na czas wiec zostala zwrocona,a pozniej juz nie bylo mozliwosci jej odzyskac. Koredpodencji zadnej nie bylo bo babcia z dziadkiem by nas o tym poinformowali,zadnych nawet kartek na urodziny nic... ja zmienilam numer swojego gg dlatego,ze zapomnialam hasla i nie moglam sie pozniej do niego dostac, a jesli ci nie wiadomo to w gg jest taki system,ze jesli ktos dlugo nie uzywa nr GG dostaje go osoba ktora chciala sobie zalozyc nowe kontakty. Telefon tez nie rouzumiem po co mam miec wlaczony skoro w innej jest sieci. Mówisz,ze wystarczylo wysłać list - a niby gdzie? na jaki adres pzrepraszam bardzo? czy ty bys pisal gdzies do jakiegos pustego rzekomo mieszkania? z adresu z ktorego zostaja wysylane alimenty? ktos tam chyba wtedy jednak musi mieszkac no nie? a jak ja zmienilam gg to skad miwalam nagle wziac twoj? ja sie nie ucze mojej listy znajomych na pamiec. A co ty moze nie jestes w pelni zadowolony,ze mieszkasz sobie z p.Dorota i podrozujesz sobie po świecie? Nawet Milena i Dominika nie maja zapewne pojęcia gdzie ty przebywasz,bo nie mamy żadnych namiarów na ciebi od dwoch czy trzech lat! a ty śmiesz mi i mojej mamie wmawiać,że nie raczyliśmy sie odezwac?! z twoich alimentow nie dało sie wyżyć człowieku,ale to do ciebie wogóle nie dociera! za 500 zł!! na trzy osoby? na miesiac? a przepraszam,a skad pieniadze na jedzenie?! na zaplacenie rachunkow? na moja szkołe-na farby,papier,akcesoria i dojazdy?? Jeśli mama nie pracowała i jeszcze sie musiła moim niepełospranym bratem zajmować!! ty nie masz zielonego pojęcia jak to jest żyć.... pożyczać ciagle pieniadze na wszystko od rodziny... nie ty masz wszystko gdzies.. nagle sie raczyłeś odezwać i to tylko po to żeby nie wyszło jakim jesteś złym tatusiem! Hahaha po prostu nie chce mi sie wierzyć że byłam taka ślepa!! no w sumie to nie moja wina,byłam jeszcze dzieckiem! Ale ja nie jestem głupia!! my zawsze byliśmy dla ciebie ponad twoje siły,zawsze... bo jesteśmy dziećmi,których wogóle nie chciałeś -Ja,Maks i Dominika... I wiesz tylko mi przykro,że nie mam normalanego ojca, taty któłremu mogę usiąść na kolanach i sobie z nim porozmawiać o wszystkich codziennych sprawach, który by mi pomógł w matematyce i który by mi skręcił szafkę na buty-taką zrobił męską rzecz w domu... gratuluje,ze w konuc jestes szczesliwy z kobieta,która widocznie nie może mieć dzieci,albo jestes z nia do czasu kiedy sie dobrze zabezpieczacie!! Nigdy sie nami nie interesowałes, nawet jak mieszkałes w tym samym, mieście co my!! to widziałam ciebie raz na rok!! nawet żadnych zdjeć z toba nie mam, ewentulanie jak byłam mała to tyle co mam pamiątkę z "kochanym tatusiem". Nie jestem już nawina, zawsze sie łudziłam,że sie zmienisz! ale mam 16 lat,dorosłam i mam już dosyć twoich wiecznych kłamstw! i żeby było jasne pisze to wszystko od siebie,a nie bo mama mi tak kazała czy coś mi nagadała jak to było w twoim zwyczaju wszystko sobie tłumaczyć i ja za wszystko obwiniać! ja ciebie nawet nie znam,jestes dla mnie obca osoba! przykro mi nawet cos takiego pisac,ale to prawda! raz do roku,widywać sie z dzieckiem,-bo tak ci było wygodnie, raz na rok nas obkupiłeś prezentami,żeby było,że nie jesteś taki zły, jak byłam mała to się na to wszystko nabierałam,a teraz wybacz ale naprawde nie mam juz ochoty dłużej być uwikłana w zaplątaną sieć twojego egozimu,cynizmu i kłamstw. Już nigdy więcej nie dam sie nabrać. Miło było,ze tak NAGLE i SZYBKO odpisałes.. no chcoiaz na stronie internetowej. i jeszcze jedno na rozchodne: szanuj to co masz, chociaż masz niewiele... bo i tak nigdy nie zroumiesz co znaczy słowo-rodzina i miłość= czyli odpowiedzialność, i troska o kogoś bliskiego... a my sie dla ciebie wogóle nie liczmy. On: rozumiem... jak dorosniesz naprawde i bedziesz chciala poznac moj punkt widzenia, odezwij sie. Masz prawo tak pisac. Ale ja w dalszym ciagu bede czekal... do czasu az Ci minie pogarda do mnie i zale ktore nagromadzily sie przez te lata. Ty masz ich 16 ja 38... I jak powiedzialas w ogole mnie nie znasz... Wiec jak tylko bedziesz miala ochote na poznanie mnie w koncu i spojrzenie na to wszystko z mojej perspektywy, daj znac... Bede czekal. Do twojej wiadomosci... to nie ja podjalem decyzje o rozwodzie. Zeby mnie ocenic prawidlowo do konca, musisz poznac druga strone medalu. Nie bede sie rozpisywal chociaz moglbym pisac godzinami wyjasniajac co, czemu i dlaczego... Jak bedziesz gotowa to po prostu sprobuj mnie znalezc. Pa.
czwartek, 13 marca 2008
Juhuuuuu i znowu 2 kg mniej!!
i znowu schudlam kiedy ograniczalam jedzenie,ale wiem,ze gdybym cwiczyla schudalbym jeszcze szybciej i lepsze bylyby efekty!! BOZE CZEMU UCZYNILES MNIE LENIWA DZIEWCZYNA??! ale mi sie po prostu nie chce i to jest wlasnie ten najwiekszy problem!!! drukuje sobie cwiczenia,tabele kaloryczne a i tak potewm z nich nie korzystam po prostu motylki wiecie co? ja oszukuje sama siebie... zawsze cos wymysle-a to mam duzo lekcji do zrobienia,a to sie musze uczyc do egzaminu,a to sie poloze spac bo jestem zmeczona nie wiadomo czym. A w glowie zmija siedzi i mowi - " TY GRUBA KURWO!!! TY SZMATO!! TY JEBANA DZIWKO ZOBACZ NA SIEBIE I ZOBACZ JAKA JESTES WIELKA I OBRZYDLIWA!!!".... a potem dochodzi do mnie,ze tak ze zmija ma racje,ze nic nie robie w tym celu zeby schudnac,totalnie nic!! i potem lzy tylko kapia po policzkach..... bo sie chce cos osiagnac ale za wolno wychodzi..... jezu daj mi sily bym wytwala w swoich wyzeczeniach,dopomoz mi zebym w koncu schudla.... W moim zyciu tyle nienawisci
środa, 12 marca 2008
Nie mam anoreksji... i nie nawidze cie mamo!!
czwartek, 14 lutego 2008
juz mi lepiej...
byalam u lekarza bo nie moglam wytrzymac z tego uciazliwego bolu w klatce piersiowej :( i dostalam silniejsze inhalatory na astme o lepszym dzialaniu. Przynajmniej sie lepiej po tym czuje :) tylko cos waga moja stoji w miejscu i nic nie spada a szkodaaa :( dlatego jetstem ostatnio troche przybita no ale jakos to moze bedzie lepiej niedlugo :)
piątek, 08 lutego 2008
zdezorientowana ... ?
cos sie dzieje... wszystko na okolo mnie sie kreci.... w oczach przewraca sie wszystko do gory nogami... od tygodnia ledwo zipie... codziennie zmeczona,a przeciez nawet nie cwicze... ciagly kaszel strasznie mnie meczy.... a kiedy jest wietrznie czuje sie jak lisc... wiatr zmiata mnie z drogi i unosi na boki... na nic nie mam sily a przeciez dopiero malo osiagnelam.... co sie ze mna dzieje...? oddycham ze swistem... za kazdym razem kiedy biore wdech... w klatce piersiowej przeszywa mnie bol... jakby mi ktos serce przebijal na wylot nozem.... to tak boli....
poniedziałek, 28 stycznia 2008
Udaje mi sie!!
jestem bardzo szczesliwa,udaje mi sie zrzucic kilka kilogramow i w dodatku mam prace w Fish&Chips gdzie jest pelno kebabow i frytek i jak widze w jakim tluszczu one sa robione az odechciewa mi sie jesc!! juhuuu dobry znak :) i w dodatku mam motywacje bo dostalam sie do nowej skzoly do liceum i bede tanczyla w zespole tanecznym balet!! bozeee w koncu cos mi sie udaje w moim zyciu!!
piątek, 07 grudnia 2007
pyszny tort z malinami i beza=milion kalorii
3kawalki!! Az uwierzyc nie moge!!!Takie dobre,ze paluszki lizac do tego pyszna kawa mrozona z bita smietana na wiechu....... Ummmmmm jak sie pozbyc tej mysli-"przeciez nie jesz tego codziennie,tylko raz na jakis czas...nic ci sie nie stanie...mozesz sobie na troszke pozwolic..."
Pomocy...
poniedziałek, 03 grudnia 2007
umieram z przejedzenia...!
modle sie...codziennie sie modle o to,zeby byc chudsza i ciagle daze do tej piekielnej perfekcji ciagle jestem za gruba,ciagle mi przybywa jeden kilogram z ktorego schudlam dlaczego? ja tak nie chce! chce w koncu osiagnac moj upragniony cel,motylki wy wiedzie jak to jest doskonale wiecie...
czwartek, 29 listopada 2007
jedzenie...
Przedwczoraj po wypiciu 3 szklanek koktajlu z jarzyn i kefiru oraz zjedzenia dwoch kawalkow chleba na kolacje,czulam sie okropnie. Mialam pelny brzuch i wyrzuty sumienia. Na razie nie jadlam dzisiaj jeszcze nic i BOZE KOCHANY musze w tym wytrwac jeszcze caly dzin. Musze i Chce!! Kocham to burczenie w brzuchu jest takie przyjemne,daje ci błogą swiadomosc,ze cos w koncu w swoim zyciu kontrolujesz, w koncu masz jeden upragiony cel,do ktorego dazysz i to za wszelka cene!! Jesli wytrwam dzisiaj to i wytrwam jutro i kolejnego dnia... Tylko trzeba chciec, trzeba uwierzyc w swoje sily! Kobieto dasz rade! Głód jest pieknym darem,ktory sprawia,ze w koncu jestes zadowolona ze swojego ciala. Jak na razie zadowolona nie jestem,ale chce zeby skurczyl mi sie zoladek,zebym nie miala potrzeby nic jesc. Chce byc piekna!! Bede piekna!! Musze!! HURRRAAAAA!! Lustro,twoje zwierciadlo. Stajesz na przeciwko niego i... i widzisz w jedenej sekundzie wszystkie swoje wady. Ta czerwona sukienka,ktora tak ci sie spodobala w sklepie i kupilas ja bez przymierzania. A teraz sie nie mozesz w nia zmiescic.... Mimo,ze wzielas najwiekszy rozmiar jaki byl.... Tak pieknie bys w niej wygladala, gdyby nie te szerokie i pulchne ramiona, gdyby nie te wielkie uda i lydki, gdyby nie ten ogromny,wystajacy brzuch jak u kobiety w ciazy.... I ciagle tylo myslisz by byc szczuplejsza, I ciagle marzysz o smuklych nogach, I ciagle wyobrazasz sobie,ze jestes zgrabna i powabna a chlopcy leca na ciebie jak pszczoly do miodu... Ale to tylko marzenia.... Marzenia te wydaja sie nie do spelnienia.... Lecz mylisz sie! To wszystko mozna miec! Tylko wystarczy mocno chciec! NIe jesc, zyc tylko powietrzem i woda, Bo to co zjadasz,niszczy cie! A woda to tylko plyn, przeniknie przez cialo i potem zniknie... A jedzenie? Wchloniesz w siebie w kolejnym gramie faldki i tluszczu na twoim ciele. Wiec warto nie jesc!
czwartek, 22 listopada 2007
Jak w labiryncie idziesz ścieżką życia każdy zakręt każda ślepa uliczka napawa strachem sens Twojego bycia czujesz wilgotność swojego policzka kiedy kolejna łza spływa powoli wracasz do odległej przeszłości i choć bardzo nie chcesz to mimo Twojej woli nie pozbędziesz się z serca uczucia miłości mimo że rani pali od środka rozrywa wciąż tęsknisz wciąż pragniesz los okrutnie twe życie rozgrywa i choć kartę pamięci mocno zagniesz wciaż w twej głowie są myśli szalone kolejny raz siegasz po ostrze marzenia o śmierci sa jednak ulotnym balonem i choć przed niebezpieczeństwem nie ma Cię kto ostrzec ty wiesz że nie skończy się tak jakbyś chciał choć w życiu ciężko bywa ty grasz dalej jakbyś wiarę miał powoli zamykasz oczy odpływasz... i topie sie w upojnej chwili niejedzenia,w mruczance blogiego mruczenia w brzuchu i to wszystko mi daje sile i pomaga.... i z kadzego zrzuconego kilograma sie ciesze :)
Perfekcja-ostatnio nie daje rady...
wtorek, 20 listopada 2007
piątek, 16 listopada 2007
przedawkowanie tabletek...
piątek, 02 listopada 2007
Dieta kardiologiczna
Karmię me zmysły
ułudą z marzeń,
papką nadziei,
kleikiem wrażeń.
Kaszką tęsknoty
za uczuciami,
a one w gardle
stają kluchami.
Popić kompotem
niepewności ?,
albo herbatką
parzoną łzami?
I dławiąc się,
przełknąć to wszystko
czego nie było między nami…
dla tych,ktorzy siebie nie lubia...
Najpierw patrzysz w lustro Zle ci z tym co widzisz Kazdego milimetra Swego ciala sie wstydzisz Walczysz z tym rok,piec, Az padasz z sil zupelnie. Pocisz sie i trudzisz, Starasz tak niezmiernie. Ciagle te cwiczenia, i ciagle przysiegi,wyzeczenia i jesli zjesz choc troche, wyrzuty sumienia. To dreczy,meczy,boli, Kiedy patrzysz na inne, Zajadajace batony,czekolade Od tak niewinnie. To zmienia sie w obsesje, Obsesje niejedzenia I kiedy sie ogladasz, Tracisz idée istnienia. Zyjesz tylko po to, Aby sie odchudzac Do ciaglej pracy organism pobudzac. Do tego tabletki Wciaz przedawkowane, Wypadaja wlosy Tak sfatygowane. Nieodzywiona, Niszczy sie tez cera, Wygladasz zaraz Jak zza swiatow sfera. Lecz Tobie jest z tym dobrze, Bo chudniesz co nie miara. Juz polowa wagi zrzucona bedzie zaraz. Wazysz juz czterdziesci Przy wzroscie 160 . Ten sukces cie przerasta A efekty ciesza. Nikogo nie sluchasz, Ze wygladasz strasznie. Przeciesz o to ci chodzilo No o to,no wlasnie. Jednak to za malo, Znow w dwa dni piec kilo. Idziesz ulica, Tal lekko,ze az milo. Lecz jeszcze to za malo, Brniesz w dalsze odchudzanie, Nie sluchasz mamy,przyjaciolek, Po prostu gwizdzesz na nie. Az w koncu nic nie jesz, tak Ci z tym dobrze, niec nie czujesz i nie wiesz, ze niedaleko Twoj pogrzeb. Nie mozesz wejsc po schodach, bo ciemno przed oczami. Tak bardzo Ci ciezko I padasz z zakupami. A w siatkach tylko sok I dwa litry wody, Starczylo by na miesiac Tylko dla ochlody… Gdy budzisz sie w szpitalu Lekarze kaza jesc. A ty nadal nie chcesz, Bo gruba i czesc. A 40 kilo na wadze W lustrze widzisz gruba. Skora na Twych kosciach Dla Ciebie byla chluba. I nie jesz Nadal nic Az w koncu slabniesz calkiem, Slaniasz sie w ramiona matki, Swoim drobnym cialkiem. I tylko jeszcze mowisz: -“tak dobrze mi bylo”. Szkoda tylko,ze Tak szybko sie skonczylo.
czwartek, 01 listopada 2007
lustro i jedzenie to twoj najgorszy wrog...
Wyglądasz dziś strasznie pewnie znów przytyłaś Nie mieścisz się w spodnie- nie zauważyłaś?? Musisz szybko schudnąć bo jesteś za tłusta znów zadużo zjadłaś- czy to nie rozpusta?? Masz za grube nogi- nie wstydzisz się tego?? przypominasz beczkę- zejdź z oblicza mego Popatrz na swój brzuszek i na swoje uda czy nie będzie lepiej kiedy będziesz chuda?? Zobacz na modelki- patrz jak wyglądają Masz być taka jak one- niech twe kości wystają Teraz nie ma szans byś była szczęśliwa Bo jesteś za gruba- i tak to już bywa Przestań wreszcie jeść zacznij dbać o ciało a wtedy zostaniesz- MODELKĄ- jakich mało
wtorek, 30 października 2007
Bol jest nieunikniony;cierpienie niekoniecznie...
zazwyczaj gleboko skrywane emocje wyplynely na powierzchnie.Poczula,ze sie rumieni,jej oczy napelnily sie goracymi lzami.Nastepna mysl dotyczyla Jego -przez ostatnie kilka dni zupelnie o Nim zapomniala.Czy naprawde potrafila wybic go sobie z glowy? czy do tego wlasnie powinna dazyc? Nie byla pewna,czy akurat tego chce,czyla sie oszolomiona.Obawiala sie,ze gdy wyrzuci Jego z pamieci,utraci takze czesc samej siebie,bo kimze wlasciwie bez niego byla? Zatopila sie w myslach tak gleboko,ze miala wraznie,ze powrot do rzeczywistosci zajmuje jej lata swietlne... Myślę o tobie wspomnieniem dokładnym Czasem się zastanawiam, czy nie zbyt przesadnym. Szukam cię w mych oczach zamkniętych Szukam rys twej twarzy przeciętnych I co widzę? Rozczarowania chmurę... Lecz czy mogę cię traktować jak bzdurę? Dlaczego tak wpłynąłeś na życie moje? Przecież ono nie jest jak twoje. Rozmawiasz,bawisz się,śmiejesz,próbujesz zapomnieć,lecz wspomnienie pozostaje.Próbujesz się go pozbyć,nie myśleć,ale nachodzą cię coraz to gorsze myśli.Nie widzisz sensu życia,nie wiesz co gorsze.Utapiasz smutki w używkach,lecz to też nie pomaga wydawało ci się że alkohol wszystko załatwi,lecz pomyliłeś się,pamiętasz nadal o swych smutkach,troskach.Używki tylko lekko przesłaniały myśli,ale tylko na krótką chwilę,za moment znów wracały.Myślałeś że uda sie zapomnieć o lęku i kłopotach lecz wspomnienia są tak silne że nie da się ich zmylić...
"SPOJRZ,ONA FRUNIE.I WSZEDZIE JEJ PELNO."
zycie jest zbiorem cudnych piesni,ktorych nikt nam nie skomponowal.Milosc to piekny sen,co nigdy sie nie przesni,a ja jestem romantyczna krolowa...
ciagle wspominam...
poniedziałek, 15 października 2007
Wstep do anoreksji...
Wstawaj mała
juz prawie piąta rano,
trzy godziny snu to znacznie
za wiele.
W tych realności prawach
nie znajdziesz ani trochę
toż-samotności.
Do pracy sie zabierz!
Zbieraj z drzew
genealogię nużącego zmęczenia.
Kobieto, masz minut pietnaście!
Do lustra myk,
zapudruj sie
i trochę zatuszuj.
Padłaś?
Nie żartuj,
to ta twoja bezradności anoreksja.
Hej mała,
wstawaj,
napij się,
znów bredzisz coś na jawie
piątek, 12 października 2007
i znowu wszystko od poczatku...
bylam caly tydzien na wyciecznce szkolnej z ang. szkola. Tluste jedzenie ktore sprawilo ze przytylam napewno z 10 kg.Prawdopodobnie wrocilam do swojej okropnej wagi z ktorej chcialam schudnac!! powiedzialam sobie tak "mozesz jesc wszystko co chcesz,a potem to znou zrzucisz tylko ten jeden tydzien,a potem glodowka".Ale przeciez wiem,ze oszukuje siebie sama,chce nienawidziec jedzenia,ale mi nie idzie,jestem glodna i jem wszystko co mi sie podwinie pod reke,a potem przymusowe wymiotowanie w toalecie,ktore najczesciej jest niewykonalne,bo ktos kreci sie w poblizu :( czuje,ze potrzebuje naprawde pomocy...
|